
Czwarta Nad Ranem
Oszałamiający dzień napływał miażdżącymi serce falami.
Kilkutonowe wiadomości nadchodziły z częstotliwością kilkunastu na sekundę.
Rozum już nie ogarniał świata, nogi wypadały z rytmu, ręce nie wytrzymywały z gardą.


Księga Przysłów
Były dni
Potoki zdarzeń
Samotne noce
Pełne cudzych marzeń
Pytania przewrotne
O to co za rogiem czeka
Życie zastygło w pędzie
Niczym biegnąca rzeka
Wszystko się rozpadało
Pod mych emocji młotem
Usilnie próbowałem złożyć
Z tych części jakieś Potem
Lśniące zaśniedziałym złotem
Echo całego procesu
Tworzyło błędne koło
Chociaż siebie unikałem
Musiałem uchylić czoła
Kto to zrozumieć zdoła?
Tkwiąc w lśniącym labiryncie
Widząc Zło pod szyldem: “Dobro czyńcie !”
Tkwiąc na samym spodzie
Własnego umysłu
Gubiąc się w ogrodzie
Tysiąca zmysłów
Gdzie szukać pomysłów
Pozytywistów?
W setkach wyuczonych przysłów?
I weź się tu, Kurwa, wysłów…
Autor: ZqBany

Nie zatrzymuj się
Nie byłem pewien co właściwie odczuwam ani co próbuje przekazać mi moja podświadomość. Gdzieś tam za sklepieniem niebios kołatało się nieśmiało pytanie: czy to kolejny dzień w raju?


Wind of Change
I nagle wypowiadasz jedno proste słowo… i świat zaczyna rozpadać się na nowo.


Umysłowa Kulturystyka
Mózg może nie jest mięśniem, lecz jest organem i jeden tekst dla tych co mają w głowach ostro nasrane. Dla tych co innych depczą, co myślą “Jestem Bogiem”, dla tych co nic nie mogą bo próba czegokolwiek wprawia ich w konflikt relacji z wyborem.


